Street Food: Tłusto, Tanio i Pysznie
“Zapomnij o Macu. Prawdziwe jedzenie na Malcie kupuje się w budce na rogu.”

Maltański street food to nie są jakieś wymyślne burgery z jarmużem. To jedzenie dla ludzi pracy. Ma dawać energię (czytaj: kalorie) i smakować. I robi to doskonale.
Święta Trójca
1. Pastizzi
Król. Ciasto francuskie z ricottą lub groszkiem. Pisałam o nich osobny poemat, więc tu tylko przypomnę: jedz gorące.
2. Qassatat
Mniejsza popularność, ale większy rozmiar. Wygląda jak sakiewka z kruchego ciasta, otwarta u góry. Nadzienie: Ricotta, groszek albo szpinak z tuńczykiem i anchois (mój faworyt). Bardziej sycące niż pastizzi.
3. Imqaret (Daktylowe Szczęście)
Smażone ciastka z nadzieniem z daktyli, anyżu i cytrusów. Kupisz je na straganach w Valletcie (przy bramie wjazdowej). Są tłuste, słodkie i pachnące.
Ftira: Kanapka Gigant
Jeśli jesteś głodna, kup Ftirę. To chleb w kształcie opony, posmarowany koncentratem pomidorowym (kunserva), z tuńczykiem, oliwkami, kaparami, fasolą, cebulą... właściwie ze wszystkim.