Kuchnia Maltańska — Przewodnik Moniki (Nie Dla Tych na Diecie)
“Co zjeść na Malcie, żeby poczuć się jak lokalny? Pastizzi, ftira i owoce morza.”

Powiedzmy to sobie szczerze: na Maltę nie przyjeżdża się chudnąć. Kuchnia maltańska to dziecko kuchni włoskiej i arabskiej, które zostało adoptowane przez brytyjską babcię. Jest tłusto, jest węglowodanowo i jest pysznie.
Święta Trójca Maltańskiego Street Foodu
1. Pastizzi
To religia. Kruche ciasto francuskie (filo) nadziewane ricottą (serem) albo groszkiem (curry peas). Kosztuje ok. 50-60 centów. Jest tłuste, gorące i genialne.
2. Ftira
To nie jest zwykła kanapka. To okrągły chleb (jak opona), chrupiący z zewnątrz, miękki w środku, posmarowany "kunserva" (słodka pasta pomidorowa), z tuńczykiem, oliwkami, kaparami i cebulą. Wpisana na listę UNESCO. Serio, kanapka w UNESCO.
3. Qassatat
Kuzyn pastizzi, ale z kruchego ciasta (jak tarta). Wygląda jak mała sakiewka. Nadzienie: szpinak z tuńczykiem albo ricotta.
Dania Główne
- Aljotta: Zupa rybna. Dużo czosnku, pomidorów, ryżu i oczywiście ryb. Kwintesencja morza w misce.
- Bragioli (Beef Olives): Myląca nazwa, bo nie ma tam oliwek. To zrazy wołowe nadziewane... mięsem mielonym, jajkiem i boczkiem. Mięso w mięsie.
- Lampuki (Dorado): Ryba narodowa. Dostępna jesienią. Najlepsza w cieście (Lampuki Pie).
A na Deser? Imqaret
Smażone na głębokim tłuszczu ciastka z daktylami. Pachną anyżem i grzechem. Kupisz je na każdym targu i feście.
Wskazówka: Zamawiając wodę w restauracji, zawsze proś o "local water". Inaczej dostaniesz importowaną (drogą) wodę, która smakuje tak samo. Oszczędzasz euro, ratujesz planetę.