Ładowanie…
Ładowanie…
Malta to jedna wielka twierdza. Gdzie wejść, żeby poczuć się jak Rycerz (i zrobić najlepsze zdjęcia).
Malta była najbardziej ufortyfikowanym miejscem na Ziemi. Serio. Przez 300 lat Rycerze nie robili nic innego, tylko budowali mury, bastiony i forty. Bali się Turków, piratów, Francuzów... każdego.
Dziś dzięki ich paranoi mamy najpiękniejsze plenery zdjęciowe w Europie.
Malta ma swój Mur Chiński. Brytyjczycy zbudowali go w XIX wieku, żeby oddzielić cywilizowaną północ od dzikiej reszty wyspy (czy jakoś tak). Ciągnie się przez 12 km. Najlepszy spacer? Z Gharghur do Bingemma. Widoki na całą północną Maltę.
Spacer fosą wokół Mdiny (teraz jest tam park) to relaks w czystej postaci. A widok z murów na górze? Widać stąd wszystko aż do morza. W pogodne dni widać nawet Etnę na Sycylii (jeśli mrużysz oczy i bardzo chcesz).
Idź wzdłuż obwodu Valletty. Zobaczysz wejście do Grand Harbour, falochron i Fort Ricasoli (tam gdzie kręcili "Gladiatora"). Wiatr urywa głowę, ale czujesz potęgę tego miejsca.
Ciekawostka: Wiele murów na Malcie jest "krzywych" lub pochylonych. To nie błąd budowlany. To technika obronna – kule armatnie ześlizgiwały się po nich zamiast uderzać prosto. Sprytne.
Fragmenty programu Roberta Makłowicza
Fortyfikacje Valletty
“Te mury pamiętają Wielkie Oblężenie — i do dziś stoją niewzruszenie.”
Tematy
Czytaj Dalej
Każdy artykuł jest tworzony z prawdziwych dyskusji turystycznych i wzbogacony o wskazówki od Moniki i społeczności.