Ładowanie…
Ładowanie…
Interaktywny Przewodnik Wideo
Legendarny polski twórca kulinarno-podróżniczy odkrywał Maltę w 3 odcinkach. Śledź jego podróż krok po kroku — z wideo z minutami, oryginalnymi polskimi cytatami, mapami i rekomendacjami kulinarnymi.
Odkrywanie miasta zbudowanego przez Kawalerów Maltańskich
Odcinek 260 — Malta — Valletta
“Malta to miejsce, gdzie historia napisana jest w kamieniu, a każdy zaułek opowiada inną historię.”
— Robert Makłowicz
Pełny odcinek — kliknij dowolny przystanek poniżej, aby przeskoczyć do tego momentu

Makłowicz rozpoczyna swoją maltańską podróż w twierdzy stołecznej Valletty, założonej przez Wielkiego Mistrza Jeana de Valette po Wielkim Oblężeniu w 1565 roku. Spaceruje ulicą Republiki, podziwia budynki z miodowego wapienia i przedstawia Maltę jako skrzyżowanie, gdzie arabskie, normańskie, aragońskie i brytyjskie wpływy zderzają się na każdym talerzu i w każdym kamieniu.
“Malta to miejsce, gdzie historia napisana jest w kamieniu, a każdy zaułek opowiada inną historię.”— Robert Makłowicz

Z tych eleganckich arkadowych ogrodów Makłowicz pokazuje nam najbardziej ikoniczny widok na Malcie — Wielki Port, Trzy Miasta i Fort św. Anioła lśniący w śródziemnomorskim słońcu. Ogląda południowy strzał z armaty, tradycję sięgającą czasów kolonii brytyjskiej, i zastanawia się, jak ten port kształtował historię Morza Śródziemnego przez tysiąclecia.
“Z tych ogrodów widać całą historię Morza Śródziemnego — od fenickich żagli po współczesne jachty.”— Robert Makłowicz

Siedziba władzy 21 kolejnych Wielkich Mistrzów Zakonu Kawalerów św. Jana, ten pałac jest dziś rezydencją Prezydenta Malty. Makłowicz przechodzi przez Sale Reprezentacyjne i Zbrojownię — jedną z największych kolekcji średniowiecznej broni na świecie, z ponad 5000 eksponatami broni i zbroi z XVI–XVIII wieku.
“Rycerze nie tylko modlili się i walczyli — potrafili też zbudować imperium, które trwało 268 lat.”— Robert Makłowicz

Makłowicz odkrywa scenę restauracyjną Valletty, od skromnych pastizzerii po eleganckie winiarnie. Próbuje kapunatę — maltańską kuzynkę ratatouille z bakłażana, oliwek i kaparów — i tłumaczy, jak kuchnia maltańska łączy sycylijską hojność, arabskie przyprawy i brytyjski pragmatyzm. Punkt kulminacyjny: tradycyjny maltański talerz z suszonymi pomidorami, bigillą (pasta z bobu), serem gbejniet i lokalnymi oliwkami.
“Kuchnia maltańska to najlepszy sposób, żeby zrozumieć historię tej wyspy — każde danie opowiada o innym zdobywcy.”— Robert Makłowicz

Za zwodniczo prostą fasadą kryje się jedno z najbardziej zapierających dech w piersiach barokowych wnętrz w Europie. Makłowicz zachwyca się arcydziełem Caravaggia 'Ścięcie św. Jana Chrzciciela' — największym obrazem, jaki artysta kiedykolwiek namalował i jedynym, który podpisał. Podłoga wyłożona jest 400 marmurowymi płytami nagrobnymi Kawalerów z całej Europy.
“Caravaggio uciekał przed wyrokiem śmierci, a na Malcie stworzył dzieło, które przetrwało wieki.”— Robert Makłowicz
Przeprawa przez port i żegluga na Gozo
Odcinek 261 — Malta — Birgu i Gozo
“Na Gozo czas płynie inaczej — wolniej, spokojniej, tak jak powinien.”
— Robert Makłowicz
Pełny odcinek — kliknij dowolny przystanek poniżej, aby przeskoczyć do tego momentu

Przeprawiając się przez Wielki Port tradycyjną łodzią dghajsa, Makłowicz dociera do Birgu — pierwotnej siedziby Kawalerów św. Jana, starszej od Valletty o kilkadziesiąt lat. Wędruje wąskimi, klimatycznymi uliczkami najstarszego ufortyfikowanego miasta na Malcie, odwiedza Pałac Inkwizytora (jeden z zaledwie trzech zachowanych na świecie) i odkrywa miasto, które czas potraktował łagodniej niż jego słynną sąsiadkę.
“Birgu jest jak Valletta bez turystów — te same kamienie, ta sama historia, ale cisza jakby czas się tu zatrzymał.”— Robert Makłowicz

Makłowicz podąża śladem Apostoła Pawła, którego statek rozbił się u wybrzeży Malty w 60 roku naszej ery. Według tradycji Paweł przeżył ukąszenie żmii, uzdrowił ojca rzymskiego namiestnika i osobiście nawrócił Maltańczyków na chrześcijaństwo podczas swojego trzymiesięcznego pobytu. Zatoka nazwana jego imieniem jest dziś tętniącym życiem kurortem, ale spuścizna świętego wpleciona jest w każdy aspekt maltańskiej tożsamości.
“Święty Paweł zostawił na Malcie coś więcej niż wiarę — zostawił tożsamość.”— Robert Makłowicz

Makłowicz wsiada na prom na Gozo z północno-zachodniego krańca Malty w Ċirkewwie. Dwudziestopięciominutowa przeprawa oferuje zapierające dech widoki na wyspę Comino i słynną Błękitną Lagunę. Opisuje Gozo jako 'to, czym Malta była pięćdziesiąt lat temu' — zieleńsze, cichsze i bardziej tradycyjne. Napięcie rośnie, gdy wapienne klify Gozo stają się coraz bliższe.
“Na Gozo czas płynie inaczej — wolniej, spokojniej, tak jak powinien.”— Robert Makłowicz

W uroczej stolicy Gozo Makłowicz zanurza się w kulinarnych tradycjach wyspy. Odwiedza kryty targ, gdzie rolnicy sprzedają świeże produkty, próbuje ręcznie robionej kiełbasy gozitańskiej i lokalnego sera owczego (gbejniet), po czym zasiada w tradycyjnej restauracji do miecznika w sosie pomidorowym z czarnymi oliwkami — dania, które doskonale oddaje fuzję morza i lądu na Gozo.
“Gozo to wyspa, gdzie jedzenie nadal smakuje tak, jak powinno — prosto, uczciwie, z serca.”— Robert Makłowicz

Wspinając się na ufortyfikowaną koronę Gozo, Makłowicz zwiedzał starożytną Cytadelę — naturalną twierdzę zamieszkaną od ponad 5000 lat. Wchodzi do Katedry Wniebowzięcia, której sufit to mistrzowski trompe l'oeil (planowana kopuła nigdy nie powstała z braku funduszy). Z murów obronnych rozciąga się widok na całą wyspę — tarasowe wzgórza, kopulaste kościoły i błękitne Morze Śródziemne we wszystkich kierunkach.
“Z Cytadeli widać całe Gozo jak na dłoni — i od razu rozumiesz, dlaczego ludzie tu mieszkają od pięciu tysięcy lat.”— Robert Makłowicz
Starożytne katakumby, pastizzi i ulice w świetle księżyca
Odcinek 262 — Malta — Rabat i Mdina
“Mdina to miasto, które odmawia bycia głośnym — i właśnie dlatego mówi tak wiele.”
— Robert Makłowicz
Pełny odcinek — kliknij dowolny przystanek poniżej, aby przeskoczyć do tego momentu

Wracając na główną wyspę, Makłowicz odkrywa Rabat — miasto okalające mury starożytnej Mdiny. Odwiedza wspaniały klasztor dominikanów ze światowej klasy kolekcją obrazów barokowych (w tym dzieła Mattii Pretiego), zwiedza Willę Rzymską z pięknymi podłogami mozaikowymi i rozpoczyna poszukiwania idealnych pastizzi — ukochanych maltańskich ciastek z ciasta francuskiego.
“Rabat to brama do przeszłości — za każdym rogiem czeka coś, co pamięta czasy starsze niż Europa.”— Robert Makłowicz

Schodząc pod ulice Rabatu, Makłowicz wchodzi do jednego z najwspanialszych wczesnochrześcijańskich stanowisk w Europie — katakumb z III wieku naszej ery, gdzie pierwsi maltańscy chrześcijanie chowali swoich zmarłych. Podziemne komnaty ciągną się labiryntem połączonych pomieszczeń, z kamiennymi stołami, przy których żałobnicy urządzali uczty pogrzebowe. Tradycja głosi, że sam św. Paweł nauczał w tych jaskiniach podczas pobytu na Malcie.
“Pod ulicami Rabatu kryje się inny świat — cichy, chłodny, pełen tajemnic wczesnego chrześcijaństwa.”— Robert Makłowicz

Makłowicz znajduje to, czego szukał — autentyczny sklep z pastizzi, gdzie chrupiące, diamentowe ciastka wypiekane są świeżo przez cały dzień. Próbuje obu odmian: rikotta (z ricottą) i piżelli (z musem z groszku) i ogłasza je jednym z wielkich ulicznych dań kuchni śródziemnomorskiej. Za zaledwie 50 centów pastizzi to demokratyczne jedzenie Malty — jedzone zarówno przez robotników budowlanych, jak i ministrów.
“Pastizzi to najprostsze i najbardziej demokratyczne danie na Malcie — za pięćdziesiąt centów jesteś w raju.”— Robert Makłowicz

Wchodząc przez wspaniałą barokową bramę, Makłowicz wkracza do Mdiny — 'Cichego Miasta' i dawnej stolicy Malty, położonej na wzgórzu i otoczonej średniowiecznymi murami. W obrębie murów nie wolno jeździć samochodami (tylko mieszkańcy), co tworzy niemal nadprzyrodzoną ciszę. Odkrywa wąskie uliczki otoczone arystokratycznymi pałacami, odwiedza średniowieczną katedrę i znajduje butikowy hotel w przebudowanym normańskim palazzo. Mdina o zmierzchu, jak mówi, to najbardziej klimatyczne miejsce na Malcie.
“Mdina to miasto, które odmawia bycia głośnym — i właśnie dlatego mówi tak wiele.”— Robert Makłowicz

Na swój ostatni maltański posiłek Makłowicz zasiada do narodowego dania wyspy — fenku (królika), wolno duszonego w bogatym sosie z wina, czosnku i pomidorów. Tłumaczy, że królik jest dla Malty tym, czym pierogi dla Polski — daniem definiującym narodowe podniebienie. Przepis sięga wieków wstecz, pierwotnie kłusowany z prywatnych łowisk Kawalerów przez zbuntowanych rolników. Królikowa rewolucja, jak zauważa Makłowicz z uśmiechem, była jednym z pierwszych aktów niepodległości Malty.
“Królik po maltańsku to nie tylko danie — to akt buntu, tradycja oporu i smak wolności w jednym garnku.”— Robert Makłowicz

Gdy zapada zmrok, Makłowicz wraca do Mdiny na ostatnią, magiczną sekwencję. Ciche Miasto naprawdę zasługuje na swoją nazwę po zmroku — wąskie uliczki oświetlone są kutymi latarniami, kroki odbijają się echem od wapienianych ścian, a miasto odsłania swoje najbardziej romantyczne oblicze. Z bastionów migoczą światła Malty, a Morze Śródziemne rozciąga się ciemne i nieskończone aż po horyzont. To idealne zakończenie niezapomnianej podróży po 7000 lat historii, wiary i jedzenia na wyspie.
“Mdina nocą to najpiękniejsze pożegnanie, jakie Malta może zaoferować — cisza, światło i wieczność w kamieniu.”— Robert Makłowicz
Każde danie wspomniane we wszystkich 3 odcinkach
Dalej Odkrywaj
Zagłęb się w każdy temat, który poruszył Makłowicz — restauracje, zwiedzanie, Gozo i więcej — ze spostrzeżeniami od setek turystów.