“Mdina to muzeum. Rabat to dom. Tuż za murami Mdiny leży miasto, w którym naprawdę żyje Malta — z pastizzi, katakumbami i codziennością.”

Mdina i Rabat stoją tuż obok siebie, oddzielone tylko fosą i parkiem, ale są jak dwa różne światy. Mdina to arystokratyczna, milcząca scenografia. Rabat to normalne, żywe miasto — głośne, tłuste i pachnące jedzeniem.
Najsłynniejsza pastizzeria na wyspie. Otwarta prawie całą dobę. Stałymi gośćmi są taksówkarze, politycy, studenci i rybacy wracający o świcie. Jeśli to miejsce jest pełne — to znak dobrej jakości. Pastizzi ciepłe, chrupiące, kilka rodzajów.
Bezpośrednio przy granicy Mdiny i Rabatu — wejście do największego podziemnego labiryntu grobowców na Malcie. Bilet 6 EUR. Warto zobaczyć — to jedne z najlepiej zachowanych wczesnochrześcijańskich katakumb w basenie Morza Śródziemnego.
Przy jednym z wejść do katakumb — kościół z kryptą i średniowiecznymi freskami. Mało zwiedzany, ale interesujący. Krypta zachowała malowidła z XII–XV w.
Przy głównej ulicy Rabatu kilka sklepów z lokalnymi pamiątkami, ceramiką maltańską i rękodziełem. Mniej turystycznie niż na Republic Street w Valletcie, bardziej uczciwe cenowo.
Dawna fosa obronna Mdiny to dziś spokojny park z zielenią i ławkami. Idealne miejsce na przerwę po zwiedzaniu katakumb, zanim wrócisz przez bramę do cichego miasta.
Rabat to Mdina bez makijażu. Tu nie ma turystów z selfiestick'ami i autokarów. Tu są pastizzi za 50 centów, katakumby pod stopami i Maltańczycy żyjący normalnym życiem — tuż za murem, który dzieli wieki od współczesności.
Połącz Mdinę i Rabat w jeden dzień. Rano — Mdina (przed tłumem), południe — katakumby (chłodne, przyjemne latem), po południu — pastizzi u Crystal Palace i spacer po Rabacie. Doskonały zestaw za minimalny koszt.
Planuj wyjazd na Maltę i Gozo
3000+ sprawdzonych ofert noclegów, wycieczek, aktywności i pojazdów.