Nie da się zrozumieć Malty bez Rycerzy Maltańskich. Przez 268 lat przekształcili wyspę w potęgę wojskową i kulturowe centrum Morza Śródziemnego. Valletta, konkatedra, wielkie forty — to wszystko ich dzieło.
Skąd przyszli?
Zaczęli w Jerozolimie jako Zakon Szpitalny (Joannici) — opiekowali się chorymi pielgrzymami. Ale w Ziemi Świętej szybko przekonali się, że same modlitwy nie wystarczą. Stali się jedną z najgroźniejszych elitarnych formacji bojowych średniowiecza.
Na Maltę trafili w 1530 roku — cesarz Karol V dał im wyspę w zamian za symboliczny czynsz: jednego sokoła rocznie. Historycznie najlepszy deal w historii nieruchomości.
Wielkie Oblężenie 1565
Najważniejszy moment w historii Malty. Sułtan Sulejman Wspaniały wysłał 40 000 żołnierzy, żeby zmiażdżyć 700 rycerzy i kilka tysięcy Maltańczyków. Cztery miesiące oblężenia w lipcowym upale. Rycerze bronili każdego fortu do ostatniego człowieka.
Jean de Valette, 71-letni Wielki Mistrz, walczył osobiście na murach. Osmanie odeszli. Europa się zdumiała. Valletta, zbudowana później jako dziękczynna ofiara dla obrońców chrześcijaństwa, nosi jego imię do dziś.
Koniec — Napoleon w 3 dni
Po latach chwały Rycerze zgnuśnieli. Żyli luksusowo, piracili pod przykrywką „corso" (oficjalnie chroniąc chrześcijańskie okręty). Kiedy Napoleon przypłynął w 1798 roku, Wielki Mistrz Hompesch poddał wyspę po zaledwie 3 dniach — bez większego oporu. Rycerze wynieśli się z walizkami.
Co po nich zostało?
| Dziedzictwo | Opis |
|---|---|
| Auberges (zajazdy) | 8 pałaców w Valletcie — po jednym dla każdej „narodowości". Auberge de Castille to dziś biuro premiera |
| Sacra Infermeria | Największy szpital renesansowej Europy — chorym podawano jedzenie ze srebrnych naczyń (uznano, że srebro jest higieniczniejsze) |
| Krzyż Maltański | 8 ramion = 8 błogosławieństw. Na monetach euro, magnesach, autobusach — wszędzie |
| Fortyfikacje | Valletta, Fort St. Elmo, Fort St. Angelo, linie Victorii — system obronny na miarę supermocarstwa |
700 rycerzy i kilka tysięcy Maltańczyków kontra 40 000 osmańskich żołnierzy. Cztery miesiące oblężenia w lipcowym skwarze. 71-letni Wielki Mistrz walczący osobiście na murach. To nie jest legenda — to historia, po której zostały forty, których możesz dotknąć.
Zakon Maltański istnieje do dziś — siedziba w Rzymie, własne paszporty dyplomatyczne i znaczki, ale żadnego terytorium. Suwerenny byt bez ziemi. Czasem można spotkać Kawalerów w czarnych pelerynach z krzyżem na oficjalnych uroczystościach w Valletcie.
